Droga jest źródłem, jest skarbnicą, jest bogactwem . - Ryszard Kapuściński
Kategorie: Wszystkie | Bazgrołki | Cyk Cyk | Literatura | O mnie | Sukcesy | Z lampką wina
RSS
poniedziałek, 09 sierpnia 2010

Tak sobie pomyślałam, ze ... nudzi mi się! Muszę gdzies pojechać. Jak ktoś chętny to niech pisze na gg 6319668. A co tam

Tagi: jedźmy
13:46, panijeziora1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Spośród wszystkich ludzi na świecie mówiacych językiem angielskim Anglicy stanowią jedynie 8%.

środa, 07 kwietnia 2010

"(...) ostatni rdzenny użytkownik języka kornwalijskiego zmarł w roku 1777, ostatni użytkownik języka manx (z wyspy Man) w 1974 roku; ostatni użytkownik gaelickiego (z Deeside w Szkocji) w 1984 roku. W Irlandii Północnej żyje więcej osób mówiących od urodzenia po chińsku niż mówiących po irlandzku. Jeśli wymierające języki celtyckie przejawiają jeszcze jakiś wigor, to jedynie dzięki politycznej ideologii oraz subsydiom pochodzącym z kieszeni angielskich podatników, o czym świadczy choćby kanał telewizyjny w języku walijskim oraz fakt, że wielu członków IRA, którzy odsiadywali karę więzienia, mówi po irlandzku."


Z książki Anglicy. Opis przypadku. Jeremy Paxman

16:54, panijeziora1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 marca 2009

Kilka zdjeć z Cumbrii.cumbria

 

Wiem, ze jakość jest taka sobie, ale to nie o to chodzi.Fotografem nie jestem. 

Windermere

 Powyżej największe jezioro w UK - Windermere.

 

f

Jazda po tej drodze to wyjatkowe przeżycie nie tylko dla kierowcy. 

13:18, panijeziora1 , Cyk Cyk
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 marca 2009

"Umiejętność ciepłego dystansu   jest niezbędna do wychowywania dzieci, ale także do budowania dorosłych relacji. - Dystans, a jednocześnie nie odsuwanie się. - Nieodsuwanie. To bardzo ważna umiejętność - np. gniewać się i nie przerywać kontaktu, nie robić fochów."

    "W zdrowych i dobrych rodzinach naczynia i kible zmywają się same." - słowa psychiatry Michała Wroniszewskiego.

    Cytaty z aktualnie czytanej książki "Związki i rozwiązki miłosne" Katarzyny Grocholi i Andrzeja Wiśniewskiego. 

12:07, panijeziora1 , Literatura
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 lutego 2009

    Na przełomie lat 50. i 60. przeprowadzono serię eksperymentów badajacych efekty silnej redukcji bodźców sensorycznych u ludzi. Aby ograniczyć do minimum dopływ bodźców do ludzi biorących udział w ekperymencie, wymagano od nich leżenia w łóżku z zakniętymi oczyma w pomieszczeniu dźwiękoszczelnym z dodatkowo zasonietymi oczyma i uszami oraz unieruchomionymi kończynami. Niewiele osób potrafiło znieśc taki stan. Badania te pokazały, ze człowiek stale potrzebuje sensorycznej stymulacji z otoczenia.

    Tak... wszyscy twierdzimy, ze lubimy ciszę, byle tylko nie była ona całkowita, wóczas nas przeraża i czujemy sie nieswojo.

wtorek, 06 stycznia 2009

    Kochani. Powieść tę przeczytałam jeszcze przed Wigilią, ale musiałam ochłonąć, przetrawić ją, żeby w ogóle móc cokolwiek o niej powiedzieć. W zasadzie nadal nie wiem co napisać. Z pewnością wrażenia są pozytywne, historia ciekawa i wciągająca a biorąc pod uwagę fakt, że prawdziwa - zasługuje na uznanie tak duża szczerość Autora. Kto ma bowiem odwagę opowiadać o swojej niezbyt chwalebnej przeszłości?

    W skrócie książka opowiada w jaki sposób bohater/Autor spotkał się ze środowiskiem przestępczym - przemytnictwo na wschodniej granicy Polski w okresie miedzywojennym. Wspaniała opowieść o męskiej przyjaźni i o honorze. Lustrzane odbicie stosunków panujących w tamtejszych wsiach w ówczesnym czasie. Opis więzienia rozyjskiego czy właściwie bolszewickiego również jest godny uwagi. A do tego miłość do lasu, przyrody i przede wszystkim - do Wolności.

    Książka warta przeczytania i zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Dla wielbicieli języka polskiego będzie wspaniałym prezentem - regionalizmy i mieszanina z językiem białoruskim czy rosyjskim oraz nasz rodzimy język z tamtych czasów to prawdziwa gradka!

    Książkę oceniam jako prawie bardzo dobrą. Dlaczego prawie? Jakoś nie porwała mnie tak do końca, nie wchłonęła. Mimo to gorąco polecam, przecież innych może porwać ;-)

12:24, panijeziora1 , Literatura
Link Komentarze (4) »
środa, 24 grudnia 2008

    W Brytyjskich stacjach radiowych pojawila sie komercyjna reklama ... Swiat Bozego Narodzenia. Wydarzenie narodzin Jezusa jest komentowane jak mecz pilki noznej! Calosc zakonczona haslem: WHY NOT TO JOIN THE ACTION ??? Autorem reklamy jest... Church Of England, czyli Kosciol Anglikanski.

    O kryzysie wiary oraz o samych Anglikach chyba nic innego bardziej nie mowi, niz wlasnie ten spot. Wyobrazacie sobie takie cos w Polsce?  Bylaby afera stulecia ;-) 

sobota, 06 grudnia 2008

Zanim zabiorę się za czytanie jakiejś ksiązki zawsze, ale to zawsze zaczynam od życiorysu autora. Nigdy nie pomijam wstępów, not od wydawcy i innych takich. Kiedyś gdzieś wygrzebałam recenzję o "Kochanku Wielkiej Niedźwiedzicy", której dziś już nie pamiętam, ale musiałą być bardzo dobra, skoro zapamiętałam, że tę ksiażke przeczytać muszę. I dziś wreszcie mogę zasiąść do lektury. O samej powieści i związanych z nią wrażeniach opowiem, gdy ją przeczytam. Dziś chcę tylko powiedzieć, ze wstęp od Autora, który został napisany w roku 1946 po prostu zwalił mnie z nóg. To jest zapowiedź powieści, która zapewne zostawi we mnie to coś.

Wstęp Sergiusza Piaseckiego:

 "Żyliśmy jak królowie. Wódkę piliśmy szklankami. Kochały nas ładne dziewczyny. Chodziliśmy po złotym dnie. Płaciliśmy złotem, srebrem i dolarami. Płaciliśmy za wszystko: za wódkę i za muzykę. Za miłośc płaciliśmy miłością, nienawiścią za nienawiść.                                                                             Lubiłem swych kolegów, bo nigdy mnie nie zawodzili. Byli to prości, niewykształceni ludzie. Lecz czasem byli tak wspaniali, ze stawałem zdumiony. Wówczas dziękowałem Naturze, że jestem człowiekiem.                                                                                                                                       (...)                                                                                                                                                                  A wśród tych cudów i skarbów, wśród barw i błysków żyliśmy jak zabłąkane w bajkę dzieci. Żyliśmy i walczyli nie o gnaty bytu, lecz o swobodę ruchu i wolność przyjaźni. Szumiały nam w głowach wichry, w oczach grały błyskawice, tańczyły nam chmury, śmiały się gwiazdy. Witały nas i żegnały karabinowe salwy - często na śmierć, która bezradnie tańczyła w krąg, nie wiedząc, kogo wybrać pierwszego.                                                                                                                                        Często w piersiach mi tchu brakowało z rozkoszy życia. Czasem dlaczegoś głupio się oczy załzawiły. Czasem ktoś brutalnie zaklął, a dziecinnie się uśmiechnął i twardo podał wierną dłoń.         (...)                                                                                                                                                                  Tak pędziły w barwnym wirze głupie dnie i wariackie noce, którymi Ktoś nas za coś obdarzył.         A nad tym wszystkim: nad nami, ziemią i chmurami, po północnej stronie nieba pędził dziwny Wielki Wóz...królowała wspaniała, jedyna, zaczarowana Wielka Niedźwiedzica.                                    O niej, o nas - przemytnikach i o granicy - opowiem w tej powieści, która powstałą z bólu i tęsknoty za pięknem Prawdy, Natury i Człowieka."

 

Więcej słów  nie trzeba.                                                                                                                                                            

 

21:00, panijeziora1 , Literatura
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 listopada 2008
Ostatnio skupiam się na moim nowym stanie - błogosławionym. Wszystko się wokół tego kręci. Trudno myśleć o czymś innym, jeśli ciągle jest człowiekowi niedobrze i brzuch boli... Ale wszystko, co z tym związane opisuję w drugim blogu. Tu z założenia miały być migawki codzienności, przemyślenia i relacje z ubogiego życia kulturalnego. Teraz siłą rzeczy zaniedbuję ten "normalny" blog. Zobaczymy co będzie dalej. W każdym razie, jak to śpiewa Kazik:
"Ja tu jeszcze wrócę, nie zostawię tego bałaganu totalnego, ja tu jeszcze wrócę!"
19:39, panijeziora1 , Bazgrołki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10